poniedziałek, 23 stycznia 2012

Liliowe



Kolczyki wykonałam pracochłonną techniką wire wrappingu. Materiał, który wykorzystałam to srebro, kryształy Swarovski i maleńkie kuleczki granatu.

piątek, 16 grudnia 2011

Tajemnicze odcienie błękitów i szafirów

Nowe prace wykonane techniką wire wrappingu ze srebra i kryształów Swarovski. Całość oksydowana i wypolerowana. W realu są o wiele piękniejsze niż na fotkach !!!












środa, 30 listopada 2011

KOLCZYKI CARMEN

Z ręką jest już prawie wszystko dobrze. Ogólnie wracam do zdrowia i moja sprawność ruchowa i manualna są coraz lepsze. Z mojego punktu widzenia jest ok. Co powie lekarz ????
Dzisiaj przedstawiam kolczyki CARMEN do kompletu z kolią. Muszę powiedzieć, że zrobione przeze mnie fotki  nie obrazują tego, co można zobaczyć w realu. Są naprawdę piękne i nie myślcie, że jestem ta mała co " ... w kącie stała..." :):):). Oczywiście do wykonania kolczyków wykorzystałam srebro 999, 930, cyrkonie i perełki . Komplet ma być bogaty i efektowny . Myślę, że taki się staje. W przyszłości powstanie jeszcze bransoletka i pierścionek. Pozdrawiam gorąco wszystkich odwiedzających i komentujących :)

niedziela, 20 listopada 2011

PIERWSZE PRACE KORALIKOWE

Nie mam gipsu od tygodnia, ale ręka jeszcze bili. Postanowiłam więc nie marnować czasu i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Wyciągnęłam z lamusa koraliki , mnóstwo koralików, cały woreczek, takich misz - masz chyba z przed 20 lat. Czekały sobie spokojnie i cierpliwie na swój czas. Właśnie nadszedł. Najpierw, przebierałam  bead from the bead (jak to dziewczę z bajki :D) aby w końcu  popełnić takie proste, koralikowe  biżutki :)













wtorek, 25 października 2011

Carmen




Kolia jest pierwszą częścią kompletu "Carmen". Zrobiłam ją jakieś 2 tygodnie temu i czekała na dalsze elementy całości. Niestety mój wypadek i gips sprawiły, że na dalsze części kompletu trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Zdecydowałam jednak, że nie będzie się biedactwo marnować w pudełku
Srebro, cyrkonie, perełki

niedziela, 23 października 2011

Karpacz, Śnieżka, Samotnia













Ubiegły weekend spędziłam wraz ze znajomymi  w przepięknych miejscach i do tego dopisała nam cudowna pogoda. Pojechaliśmy do Karpacza. Być tam i nie zdobyć Śnieżki ? Większość przegłosowała : idziemy  na Śnieżkę i do Schroniska Samotnia. Tak też się stało.
Nigdy nie zapomnę tych zapierających dech w piersiach krajobrazów i miejsc niczym z baśni. Ten zachwyt udzielił się całej grupie. Mam też pamiątkę - nogę i rękę w gipsie po dosyć groźnym upadku!
Ale mówię Wam WARTO BYŁO :)
Niestety teraz jestem unieruchomiona i nie mogę robić mojej kochanej biżuterii, ale z tego się  wychodzi :):):) Pozdrawiam :)
P.S. Nie jest tak źle mogę pisać , prawą rękę mam zdrową !!!! :) Wrzucam fotki, zobaczcie - i jak tu można czegoś żałować ? :)