środa, 4 sierpnia 2010

Gracje

Tym razem spróbowałam swoich sił w gronkach. Okazało się, że stworzenie takiej kompozycji, złożonej z mnóstwa małych kamyczków w tym wypadku fasetowanych oponek turmalinu i kropelki cytrynu jest niebywale pracochłonne.Ale jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.
Kolczyki w różnych odcieniach brązów przepięknie się prezentują.







11 komentarzy:

  1. Śliczne! Napracowałaś się i efekt jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te maleńkie kamyczki uczą cierpliwości to fakt, ale efekt końcowy jest niepowtarzalny- Sliczne :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne :D, cudownie wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepadam zarówno za gronkami jak i turmalinami - piękna kompozycja.

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie prezentują się niesamowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak uszły mojej uwadze-są przepiękne.
    Serdecznie witam wśród obserwatorów mojego bloga!

    OdpowiedzUsuń